Najczęstsze pytania, jakie słyszę podczas konsultacji z biznesami online to: jak znaleźć grupę docelową?
Kto jest moją grupą docelową? Ostatnio usłyszałam nawet, że szukanie to najgorsza część pracy strategicznej.
Owszem.
Bo grupy docelowej się nie szuka.
Grupę docelową się określa.

Ty jesteś Twórcą swojej marki. Nie spadła Ci z nieba, ani nie została losowo przydzielona. Zdecydowanie za często domyślasz się, kim jest i czego chce Twój idealny klient. Wypuszczasz kursy, aby zbadać rynek, zobaczyć kto je kupi, sprawdzić, czy ta cena jest ok.  Biznes online rządzi się swoimi prawami, tutaj bardziej, niż gdzie indziej, liczą się wartości i relacje. Tutaj człowiek jest absolutnie na pierwszym planie, nie ma miejsca na ofertę „dla każdego”.

Zastanów się, z kim chcesz pracować? Oczywiście mówimy o poziomie wyższym, niż funkcjonalny (odbiorcą kursu „kobieta spełniona” nie będzie mężczyzna, a programem „schudnij bez jo-jo” ktoś, kto ma BMI w normie, to oczywiste).
Jaki jest Twój idealny klient, jakie wartości wyznaje? (Dla pewności zapisz sobie też z kim NA PEWNO NIE CHCESZ PRACOWAĆ i powieś w widocznym miejscu).

Gratulację, właście określiłeś swoją grupę docelową.

To już?
I tak i nie.

Wiesz już, z kim chcesz pracować. Wiesz, jakie masz zasoby. Teraz czas zbudować markę, której komunikacja trafi wprost do Twojego idealnego klienta. Markę, której wartości będą spójne z wartościami klienta. Markę, która tego klienta przyciągnie, a on sam stwierdzi, że chce pracować właśnie z Tobą, bo czuje, że myślicie podobnie.

To najtrudniejszy etap, bo trzeba odwróć perspektywę z „ja i mój biznes” na „mój klient i jego problemy”.  Poznaj swojego klienta, jego problemy, bolączki, frustracje, wartości i motywacje. Zobaczyć, jak żyje, gdzie bywa i co lubi. Do wykonania jest masa pracy, bo szukasz punktów styku z Twoją marką i problemów, które mogłaby rozwiązywać.

Zmiana perspektywy powoduje, że przestajesz się miotać. Nie szukasz w panice odbiorów do produktu, tylko tworzysz produkt dla konkretnego odbiorcy. Uszyty na miarę, spójny z Twoim idealnym klientem. Ofertę też tworzysz na spokojnie, bo dobrze wiesz do kogo mówisz i co chcesz tej osobie/grupie przekazać.

Dokładnie taka jest kolejność i tak pracuję z moimi klientami: najpierw (mając z tyłu głowy swoje zasoby) określasz DO KOGO chcesz mówić, potem następuje BADANIE POTRZEB, a potem dopiero (na bazie zdobytej wiedzy) TWORZENIE STRATEGII MARKI i STRATEGII KOMUNIKACJI.

Tylko tyle i aż tyle. Powodzenia! 🙂

 

 

 

Write A Comment

%d bloggers like this: