Powiedz, jaki problem rozwiązujesz?

Nie wyobrażasz sobie ile osób ma problem z odpowiedzią na to pytanie. Tworzą kursy online, które są wartościowe, ale nikt ich nie kupuje. Świadczą usługi, ale sami nie wiedzą dlaczego w zasadzie ktoś miałby skorzystać akurat z ich usług. Stworzyli fanpage albo grupę na Facebooku, ale nie czują celu takiego działania a ludzie nie wchodzą z nimi w żadną interakcję. Wszystko dlatego, że marka nie jest odpowiedzią na bezpośrednie potrzeby, nie rozwiązuje konkretnego problemu odbiorcy.

Jak to zmienić? Opisuję to w punkcie numer dwa:

Wejdź w buty swojego Klienta

Przestań gdybać, tworzyć w głowie obraz swojego idealnego odbiorcy, wyjdź do ludzi i po prostu zapytaj! Jeśli planujesz kurs online zapytaj z czym nie radzą sobie Twoi odbiorcy, jaki mają problem? Jeśli tworzysz grupę – zapytaj po co ludzie wchodzą do grup, co ich tam zatrzymuje, a co sprawia, że się z nich wypisują. Jeśli chcesz zostać wirtualna asystentką – podpytaj ludzi co jest najbardziej upierdliwym elementem ich pracy i co byliby skłonni oddelegować.

Nie kopiuj ofert i produktów konkurencji, zwróć się do odbiorców – rozmowa z nimi da Ci świeże spojrzenie na temat, wskaże problemy i pozwoli na przygotowanie czegoś naprawdę unikalnego.

Dbaj o wizerunek

Kiedy ktoś proponuje Ci współprace – dwa razy zastanów się jak wpłynie ona na Twój wizerunek. Radzę dobrze prześwietlić influencera, który będzie promował Twój produkt, albo eksperta, który zaproponował Ci wywiad. I wcale nie mam na myśli zasięgów, tylko treść i wartość, jaką wniesie do świata Twojej marki.

Czy torebki Wittchena pasują do Lidla? Zawsze wybieraj do współpracy marki, które pasują do wizerunku Twojej.  Czasem oznacza to rezygnację z jakiegoś szybkiego zysku, ale na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Opowiedz swoją historię.

Dzisiaj problemem tych, którzy budują swoje marki jest to, że o nich nie opowiadają. Nie budują wokół siebie historii. Nie tworzą relacji i często nie wiedzą do kogo mówią.
Marta Idczak

Uwierz mi, storytelling to narzędzie do zastosowania w każdej branży i dla każdej marki. Zastanów się jaka jest Twoja historia? Jaka drogę musiałeś przejść zanim znalazłeś się w tym miejscu? Jakie przeszkody pokonałeś? Kogo spotkałeś i czego się nauczyłeś? I w końcu: dlaczego i po co jesteś tu, gdzie jesteś. Jaką wartość masz dla Klienta?

Ceń się.

Prawda stara jak świat, ale sama musiałam się z nią zmierzyć. Polityka cenowa to także element strategii i wizerunku. Jak chcesz być postrzegany? Jeśli masz markę ekspercką, albo markę z segmentu premium – cena musi być odzwierciedleniem jakości. Mówiąc krótko: jakość kosztuje.

Jeśli masz problem z wyceną swoich usług, albo masz obawy, że jakaś współpraca więcej Ci zabierze, niż da – zapytaj kogoś Ci życzliwego z zewnątrz. Spojrzy na temat oczami osoby, która nie umie/nie oferuje tego co Ty i obiektywnie oceni sytuację.

 

Pokaż znajomym, że masz biznes!

Nic mnie tak nie osłabia, jak właściciel marki, który „wstydzi” się zakomunikować znajomym, że ma firmę. Nie informuje na profilu prywatnym o tym, że odniósł sukces, że ma promocję w sklepie internetowym, że zaproszono go na branżową konferencję, albo właśnie opatentował nowy wzór na paznokciach w swoim salonie!

Nawet jeśli nie masz osobnego, biznesowego konta na Facebooku – komunikuj swoją markę! Znajomi to Twoi sprzymierzeńcy, kiedy będą wiedzieli czym się zajmujesz – jest większa szansa, że polecą Ciebie i Twoje usługi innym. Jesteś najlepszą wizytówką dla swojej firmy. Wielu klientów zdobyłam dzięki temu, że jakiś znajomy polecił mnie swojemu znajomemu.

Kochaj swoją markę!

To ostatni, najważniejszy punkt.

Marki, które nie mają duszy są nudne i nie zapadają ludziom w pamięć. Dbaj o nią, wkładaj w jej rozwój swoje serce i pasję. Uwierz w to, że można.

A Twoja marka Ci wkrótce podziękuje.

13 komentarzy

  1. Wszystkie punkty są niesłychanie ważne. Na razie prowadzę bloga. Przedostatni punkt był dla mnie bardzo ciężki do zrealizowania. Teraz wszyscy wiedzą o moim miejscu w sieci i czuję się z tym świetnie!

  2. Bardzo wartościowe wskazówki! Nad każdym z puntów staram się mocno pracować. Nie załamuję się, jeśli nie szybko nie widzę efektów. Wiem, że moja praca w końcu zaprocentuje.

  3. Ja największy problem mam z przedostatnim. Z obcymi mogę gadać o blogu ale ze znajomymi już niekoniecznie.

    • HashtagStory Reply

      Olga, to jest temat rzeka – wyjście ze strefy komfortu jest najtrudniejsze. Każdy musi przez to przejść. Ale potem jest już tylko łatwiej.

  4. O to prawda, że nie ma nic gorszego niż chować się ze swoimi pasjami, hobby, a nawet działalnością przed ludzkimi spojrzeniami! Nie rozumiem czemu ludzie tak robią, czy boją się ludzkiej zawiści? Czy, że jak się potkną to ktoś mruknie „a nie mówiłem?”. Moje drogie, nie przejmujcie się tym, gdy ktoś PRÓBUJE i mu się nie udaje i tak wygrywa więcej niż ten, kto nawet nie zaczął próbować.

    • HashtagStory Reply

      Agata, bardzo dobrze piszesz! Ten się nie myli, kto nic nie robi. Znam wiele osób, które możliwość osądu z zewnątrz paraliżuje i blokuje jakiekolwiek ruchy. Sama się bałam, kiedy wychodziłam z szafy. Ale było warto 🙂

Write A Comment

%d bloggers like this: